Slide # 1

Makijaże

Makijaże na sesje zdjęciowe Czytaj więcej...

Wizaż

Wizaż

makijaż i fotografia to moja pasja. Samouk, pasjonatka wizażu, koneserka kobiecego piękna... Czytaj więcej...

Slide # 3

Ambasadorka

Jako Ambasadorka Astor tworzę makijaże do publikacji... Czytaj więcej...

Slide # 4

Stylizacje

Uwielbiam makijażowe stylizacje, to niesamowite jak makijażem możemy wyrazić dany temat pracy, jak upodobnić się do "kogoś" lub "czegoś"... Czytaj więcej...

Slide # 5

Sesje zdjęciowe

Makijaż na sesje zdjęciowe. Współpracuję z fotografami przy sesjach zdjęciowych jako wizażystka... Czytaj więcej...

Obserwatorzy

wtorek, 11 lutego 2014


Heja :)
Zapewne nie raz trafiłyście na informację o rozświetlaczu The Balm Mary-Lou Manizer.
Ten rozświetlacz mam i ja :)

Właścicielką tego cudeńka stałam się biorąc udział w rozdaniu na fb,


 fundatorem nagrody była Urodomania :)


Jest to wielofunkcyjny rozświetlacz marki theBalm o delikatnym beżowym odcieniu. Tworzy niezwykle elegancką rozświetlającą taflę. Formuła oil free.
Ta amerykańska firma najbardziej kojarzy nam się po opakowaniach utrzymanych w stylu Pin up :)

Pojemność 8,5 g.
Cena ok 65zł




Rozświetlaczem Mary Lou Manizer jestem zachwycona i podejrzewam, ze nie zamienię go na żaden inny i napewno nie skuszę sie dłuuugo na zakup kolejnych rozświetlaczy :)
Dlaczego? dlatego, ze jest to coś co spełnia moje oczekiwania w 100%
Nałozony na skórę pieknie ją rozświetla,  tworzy coś w stylu błyszczącej tafli przy tym nie przyciemniając naturalnego kolorytu skóry.


Do tanich nie nalezy , jednak jest bardzo wydajny. Nalezy uważac by z nim nie przesadzic :) wystarczy naprawdę odrobina ! Ma miękka konsystencje. Bezzapachowy.
Świetny rozświetlacz! potrafi pieknie ożywić i nadać blasku skórze. Buzia nabiera pieknego wyglądu, lśniącej poświaty, sprawia wrażenie wypoczętej.
Skóra całkiem matowa pozbawiona blasku sprawia wrażenie "starszej", papierowej bez życia.
Odrobina rozświetlacza w odpowiednich partiach twarzy lub ciała zdziała cuda!
***
- może być stosowany do rozświetlania kącików oczu, łuku brwiowego, kości policzkowych, górnej wargi, dekoltu i ramion, może służyc równiez jako cień do powiek

- produkt bardzo wysoko oceniany we wszystkich rankingach



Na powyższym zdjęciu makijaż Natalii  z użyciem rozświetlacza Mary Lou Manizer :)
***
Ostatnio wiem, że wyszedł na rynek kolejny rożswietlacz the Balm ale w odcieniu różowej poświaty Cindy Lou Manizer. To będzie zapewne kolejny hit. Ponoć jeszcze w PL go nie ma wiec musimy poczekać.
***
Miłego dzionka :*


19 komentarze:

  1. Mary Lou to prawdziwe cudo! Ze wszystkim się zgadzam, co napisałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda, ale boję się, że dla mnie trochę jest za złoty - wolę zimne odcienie i tu sprawdza się Revlon
    Co do Cindy to pojawił się już w internetowych drogeriach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam przyjemności używania żadnego kosmetyku z tej firmy ! Ale bardzo mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Natalia wygląda cudownie w tym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma lepszego kosmetyku! Odkąd go mam inne rozświetlacze nie istnieją :)
    Cena może zniechęcać, ale jak już się go ma to można stwierdzić, że na jak taką jakość to i tak jest tani :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój już do mnie idzie, nie mogę się doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I´ve been thinking about Mary Lou-manizer for some time now. I haven´t buy it yet but I think I´ll have to buy it very soon:D It would look perfect with tanned skin in summer :)

    OdpowiedzUsuń
  8. marzy mi się marzy ten rozświetlacz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny jest ten rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. efekt jest przepiękny :) mam nadzieję, że kiedyś ten rozświetlacz trafi w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie wygląda na skórze, muszę się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje :) Rozświetlacz marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratki :D A ten rozświetlacz koniecznie wpisuję na swoją wishliste <3

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wszystkie komentarze.
Z reguły staram się zawsze na nie odpisać i odwiedzić przy okazji Wasze blogi :)
Pozdrawiam!