Slide # 1

Makijaże

Makijaże na sesje zdjęciowe Czytaj więcej...

Wizaż

Wizaż

makijaż i fotografia to moja pasja. Samouk, pasjonatka wizażu, koneserka kobiecego piękna... Czytaj więcej...

Slide # 3

Ambasadorka

Jako Ambasadorka Astor tworzę makijaże do publikacji... Czytaj więcej...

Slide # 4

Stylizacje

Uwielbiam makijażowe stylizacje, to niesamowite jak makijażem możemy wyrazić dany temat pracy, jak upodobnić się do "kogoś" lub "czegoś"... Czytaj więcej...

Slide # 5

Sesje zdjęciowe

Makijaż na sesje zdjęciowe. Współpracuję z fotografami przy sesjach zdjęciowych jako wizażystka... Czytaj więcej...

Obserwatorzy

wtorek, 27 listopada 2012

Długo zagłebiałam się w interet w poszukiwaniu inspiracji...pomieszanie z poplątaniem japoński/chiński? w sumie wiele podobnych makijaży bądź stylizacji znalazłam i generalnie nie wiedziałam co zrobić...
Ale zrobiłam :)
W internecie jest wiele różnych informacji na temat japońskich subkultur. Jest ich bardzo dużo...wymieniać wszystkich nie jestem w stanie ale przytoczę najbardziej znane.

Niezwykle częstym zjawiskiem w Japonii (i nie tylko) jest cosplay, czyli przebierania za bohaterów anime, mang i gier wideo.
Gyaru-o (w wolnym tłumaczeniu "dziewczyno-chłopak")

Hime gyaru to dziewczęta stylizujące się na księżniczki.

Ale do rzeczy:
Przenieśmy się do Tokio, a konkretnie do dzielnicy Shibuya, najlepiej w pobliże jakiegoś centrum handlowego. Jest późny wieczór. Po ulicach spacerują nastoletnie dziewczęta. Głośno ze sobą rozmawiają, wymachują rękoma, śmieją się, palą papierosy. Ubrane w kolorowe minispódniczki, z mnóstwem biżuterii, czasem nawet z kwiatami lub koralikami wplecionymi we włosy, wyglądają zarazem dziwnie i prowokująco. Wizerunku dopełnia mocno opalona skóra, jasny, metaliczny makijaż i włosy, które są "chapatsu", czyli rozjaśnione. To ganguro (jap. gan - twarz, guro - czarny), odmiana stylu gyaru.
Skrajną formą ganguro są yamamby. Nazwa yamamba pochodzi od imienia Wiedźmy z Gór, postaci z japońskiej mitologii, paskudnego straszydła o brązowej skórze i białych włosach. Współczesne yamamby są do niej bardzo podobne: opalają się na solarium, farbują włosy na platynowy blond i noszą jasnoniebieskie szkła kontaktowe. Co za tym idzie, stanowią zupełne przeciwieństwo subtelnej i uroczej Japonki. Yamamby dzielą się na kilka podtypów: bamby (wersja rockowa), romamby (romantyczne i delikatne), a nawet yamamby męskie, czyli sentaa.
Do wyznaczników stylu ganguro składa się nie tylko sposób ubierania.
Nieodłącznym gadżetem przedstawicielek tej subkultury jest telefon komórkowy, ozdobiony zawieszkami i kolorowymi naklejkami ze specjalnych automatów zwanych purikura.
Ganguro robią wszystko, aby zerwać z wizerunkiem grzecznych uczennic. Osiągają to nie tylko poprzez wygląd, ale i zachowanie - w Japonii nie do pomyślenia jest, aby dziewczyna mogła wieczorami spacerować po ulicach, w dodatku z komórką przy uchu i papierosem w ręku.
Istnieje teoria, jakoby ganguro i yamamby pochodziły od kogyaru. Kogyaru są młodsze, a ich wizerunek odrobinę mniej szokuje. Jak na uczennice przystało, często ubierają się w szkolne mundurki, ale okraszone drogimi dodatkami, szpilkami i mocnym makijażem.
Inna subkultura - choć oparta na podobnych zasadach - to kogal. Dziewczyny, które do niej należą, charakteryzują się specyficznym modowym i muzycznym gustem. Mówią także wymyślonym przez siebie slangiem. Rozpoznanie kogals na ulicy jest bardzo proste. Noszą buty zwane "japonkami na obcasie", spódniczki mini oraz mnóstwo biżuterii. Można je spotkać w centrach handlowych lub na plażach. Często mawia się, że szkodzą wizerunkowi Japonii. Dlaczego? Otóże kogals często prostytuują się w zamian za nowy ciuch czy kolejny drogi gadżet. Kogals twierdzą, że ich inspiracją są kalifornijskie dziewczyny.

Oto moja wersja subkultury japońskiej Yamamby :) Lub Ganguro :) jak kto woli..


   
 


 

 
Domi- bardzo dziękuję za tą zabawę!!! Po raz pierwszy biorę udział w takim projekcie i jestem mega happy!!! Aż sama jestem w szoku, że tak potrafię :) I śmieję się jak robię i przeglądam potem fotki- hehe "stara i głupia" :D
:*
Oto zdjęcie jakim się zainspirowałam:
 

A to animowane odłamy subkultur :)


 
 
Oczywiście to nie koniec moich makijazowych japońskich malowideł :)
Jutro pokażę Wam kolejną :) Japońską Gejszę :)
Zapraszam :)


20 komentarze:

  1. Bardzo fajny makijaz ! :D Ja juz mam swoj zmalowany i siedzi w folderze i czeka na dodanie jednak cos mi w nim nie pasi i chce zrobic nowy tylko problem w tym ze mam grype i nie wygladam najlepiej , mam nadzieje ze do konca tygodnia uda mi sie zmalowac cos nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, cieszę się ,że się podoba!
    Waracaj do zdrówka i maluj :) ciekawa jestem :) dodaj te co masz i zrobisz drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale swietny pomysł i idealnie Ci wyszło jak one , one tak chodza na codzien ;o nie czaja sie widac hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. ha! i nawet dopasowałaś blond włosy! ale super! ;D mnóstwo się dowiedziałam z tego. nie miałam pojęcia o tych subkulturach niektórych! o cosplayach oczywiście słyszałam, bo oglądam nałogowo anime ;D BARDZO mnie cieszy, że tak Ci się moja zabawa podoba i pełna zapału w niej uczestniczysz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo!!! dzis zamlowałam 2 japońskie makijaże akurat miałam sporo czasu...nie mogłam się zdecydować tyle tego ,że szok ale jeszcze mam japońską gejszę ale to już jutro dodam :)
      Jak maluje to mam niezłą zabawę :)potem dzien mi lepiej mija :)bo sama się z siebie smieję :D

      Usuń
  5. Genialny pomysł, czemu wczesniej na to nie wpadłam? zważywszy na to, że sama jestem Azjatką ;D Fantastycznie oddałaś klimat ganguro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Klaudia! wiesz,że pomyślałam o Tobie jak się malowałam? może dołączysz do naszej zabawy? zapraszamy! Dominika napewno pozwoli i będzie jej miło! Dopiero zaczęłyśmy :)więc szybko się zastanawiaj :)
      Z Twoich ust to naprawdę komplement!

      Usuń
  6. Pomysł genialny!
    Zupełnie wyleciał mi z głowy ten osobliwy styl... nie wpadłabym na to, żeby swój makijaż powiązać z tą tematyką. :)
    Muszę przyznać, że całość świetnie się prezentuje, a dodatkowo dzięki Twojej inspiracji dowiedziałam się nieco więcej o kulturze japońskich ulic. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pierwsze co mi wpadło na myśl to Gejsza :) ją też zmalowałam, dodam jutro ale te style tak mnie zainspirowały, że trzeba by było oddzielny konkurs na to zrobić by wszystko ogarnąć -tyle tego jest :)

      Usuń
  7. Świetnie udało Ci się wpasować w ten klimat, do tego blond włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale cudeńko- udało Ci się bardzo podobnie do inspiracji- ba nawet ładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja Cie coraz bardziej uwielbiam :D naprawdę oryginalnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, zbieram zbieram, póki jestem w Polsce ;) W Anglii są dwa razy droższe! a potem wracam do moich MAC'ów, Sleek'ów, MUA i innych angielskich cudaków ;)

      Usuń
    2. Dzięki Asieńko!!! cieszę się ,że podoba się komuś to co robię :) super!
      Ja zbieram Ingloty tak samo jak Ty :) nie mam natomiast MAC-a a też o nich marzę!!! sleeki mam ale nie do końca mnie zadowalają...a co powiesz o MUA? nigdy nie miałam, podpowiedz mi coś na ich temat, to może znajoma mi na gwiazdkę przywiezie :) Co polecasz?

      Usuń
  10. hehe no pomysł i wykonanie rewela!

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wszystkie komentarze.
Z reguły staram się zawsze na nie odpisać i odwiedzić przy okazji Wasze blogi :)
Pozdrawiam!